RUSZA POCIĄG DO HISTORII

Zapraszam, przez cały 2017 roku w każdy piątek od 18.00 do 20.00 na antenie Radia RAM będę opowiadała o tajemnicach przeszłości. Program ma tytuł „Pociąg do historii” i będziemy nim jeździć głównie przez Dolny Śląsk, a czasami zajrzymy również do zamków, pałaców i podziemi gdzieś w Europie. W programie dużo skarbów, wspomnień, relacji i – mam nadzieję – ciekawych opowieści. Być może niektóre znacie już z moich książek, niektóre może Was zaskoczą. Program, który prowadzi Piotr Bartyś jest również dostępny w Internecie.

Do zobaczenia na trasie!

Zdjęcie: Monika Jaworska

 

W świecie arystokratów – zapraszam do Doliny Pałaców i Ogrodów

Kotlina Jeleniogórska jest dla mnie jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie. Nazywana Doliną Pałaców i Ogrodów w XIX wieku stała się ulubionym miejscem wypoczynkowym pruskich arystokratów. Zamek królewski w Mysłakowicach, książęcy w Karpnikach, w Wojanowie należący do ukochanej córki władcy – to tylko niektóre z przepięknych rezydencji w tym regionie. Ale Dolina nie tylko zamkami i pałacami stoi. To przede wszystkim Wielka Historia, bliskość Karkonoszy i wspaniale okiełznana, zamknięta w romantycznych parkach, przyroda.  I o tym właśnie zrobiliśmy film. 29 listopada odbyła się premiera „Doliny Pałaców i Ogrodów” fabularyzowanego dokumentu w reżyserii Macieja Kieresa i Wojciecha Piotrowskiego, do scenariusza Daniela Jasińskiego, w którym mam przyjemność być prowadzącą. Serdecznie zapraszam na ten film, pokazujemy w nim dziesięć wieków dziejów rodu Schaffgotschów, najpiękniejsze budowle w tej okolicy, cudowny park w Bukowcu, zamki Bolczów i Karpniki, pałace w Czernicy, w Cieplicach i w Bukowcu, a także dwór w Janowicach Wielkich. Jeżeli jeszcze nie byliście w tej części Polski, koniecznie znajdźcie na to kilka dni. Wejdźcie na Sokoliki, odszukajcie ruiny Bolczowa, popłyńcie za srebrną wstążką Bobru.

Film będzie można oglądać m.in. na antenie telewizyjnej Trójki, namawiam również do przeczytania mojej książki „Dolina królów. Zamki i pałace u stóp Karkonoszy”, z którą poznacie największe tajemnice Kotliny Jeleniogórskiej i zajrzycie w zakamarki, do których rzadko kto dociera.

a2

Wystarczy jedno spojrzenie, żeby zrozumieć, dlaczego uważam tę okolicę za jeden z najpiękniejszych zakątków Polski.

a5

Wieża w Siedlęcinie – to tutaj znajduje się jedyny na świecie fresk przedstawiający historię Lady Ginewry, żony króla Artura, tego od Rycerzy Okrągłego Stołu.

a13

Pałac w Czernicy, pełen duchów i tajemnic, to tutaj Sonderstab Musik zdeponował w czasie II wojny światowej liczne zbiory muzyczne.

a1

Maciej Marek Malinowski, właściciel pałacu w Czernicy pokazuje mi renesansowe wnętrza pokryte malowidłami.

a11

Mauzoleum Schaffgotschów w Raszowie, tutaj zabieram Was w naszym filmie. W centrum mauzoleum stoją dwa podwójne nagrobki w formie tumb, czyli o kształcie skrzyni ozdobionej płaskorzeźbami. Na pierwszej z nich widać leżącą parę, u stóp której siedzą dwa lwy. Znajduje się tu inskrypcja z 1567 roku. W grobowcu spoczywają Hans I Schaffgotsch (zmarł w 1565 roku) z żoną Salome (która odeszła dwa lata później). Druga tumba należy do Hansa II, syna Hansa I (umarł w 1572 roku) i jego żony Margarethy, która odeszła dwa lata później. Na grobowcu nie ma jednak wyrytej daty, co może świadczyć o tym, że zamówiła go Margaretha, a potem nikt już nie zadbał o to, żeby upamiętnić i ją.

a14

W Maciejowcu zostało jeszcze wiele, oryginalnych detali. Arkadiusz Sumisławski, jego obecny właściciel zakochał się w tym zabytku od pierwszego wejrzenia.

a6

Książęcy pałac w Karpnikach, dziś zamieniony na luksusowy hotel.  Wnet zacznie tu powstawać nowoczesne SPA. To jeden z niewielu obiektów, w którym wnętrza zostały odtworzone niemal jeden do jednego zgodnie z wzorcami z XIX wieku.

a10

I takie miejsca jeszcze można znaleźć w Kotlinie.

a7

Bez słów, po prostu pięknie.

a12

Rudawy Janowickie ze Śnieżką w tle. Czy można się dziwić władcom, że taki widok chcieli podziwiać podczas wakacji?

a3

Zapraszam do lektury!

Ludzie z Gustloffa, czyli odliczamy do rozpoczęcia Dolnośląskiego Festiwalu Tajemnic

To była największa katastrofa morska w historii. Śmierć tysięcy ludzi na okręcie „Wilhelm Gustloff” stała się kanwą kilkunastu książek oraz filmów.  Przed II wojną światową niemiecki statek pasażerski, w styczniu 1945 roku oficjalnie zabrał na pokład 6600 uciekinierów z Prus Wschodnich i Kurlandii. 30 stycznia ok. godziny 18.50 Gustloffa zauważył rosyjski okręt podwodny S-13, dowodzony przez komandora Aleksandra Marineskę.  Około godziny 21, dwadzieścia mil morskich od plaż koło Łeby, Marinesco dogonił Gustloffa  i wystrzelił w jego kierunku trzy torpedy…  Dzisiaj wrak Gustloffa wzbudza skrajne emocje. Uznawany za wielki, podwodny grobowiec, nie jest dostępny dla polskich nurków. W Niemczech pojawiają się natomiast ogłoszenia o możliwości penetracji wraku za stosowną opłatą. O tym także będziemy rozmawiać podczas Dolnośląskiego Festiwalu Tajemnic w Zamku Książ 13-14 sierpnia 2016 roku. Serdecznie zapraszam na tę imprezę, której mam zaszczyt być dyrektorem. W tym roku zaprosiliśmy m.in. Jerzego Janczukowicza, pierwszego polskiego płetwonurka, który schodził do Wilhelma Gustloffa. Na specjalnej wystawie zobaczymy, m.in. przedmioty pochodzące z tego okrętu. A przed festiwalem zapraszam do lektury poniższego wywiadu, którego udzieliła mi dokładnie 15 lat temu dla miesięcznika „Odkrywca” Iwona Bartólewska, autorka filmu o „Wilhelmie Gustloffie”. Jej opowieść jest wstrząsająca.  Więcej szczegółów na stronie www.festiwaltajemnic.pl

Ludzie z Gustloffa 1

Ludzie z Gustloffa 2

Ludzie z Gustloffa 3

Ludzie z Gustloffa 4+Szalupa wielkiej katastrofy

Paryż do góry nogami, czyli życie w katakumbach

Jest kilka sposób na wejście do podziemnego świata. Można otworzyć studzienkę ściekową i, wbrew zakazom, zejść do labiryntu katakumb. Problem jest jeden, jeżeli zostaniecie złapani, jest szansa, że zapłacicie sporą karę. Poza tym, trzeba dokładnie wiedzieć gdzie zejść.  Można również znaleźć przewodnika i poprosić o oprowadzenie po tym, nie do końca legalnym, świecie. Wtedy potrzebne są dobre buty, latarki, kaski. Jest jeszcze jedna możliwość, zapłacić za bilet i ustawić się w kilkugodzinnej kolejce do otwartych dla turystów sieci korytarzy w dawnych kamieniołomach Denfert-Rochereau z czasów cesarstwa rzymskiego. Spróbowałam wszystkiego.

Pod Paryżem, na obszarze ponad 770 ha rozciąga się mroczne miasto katakumb, których łączną długość szacuje się na 50 kilometrów długości. W czasach cesarstwa wydobywano stąd wapień niezbędny do budowy miasta, za panowania Ludwika XVI w podziemia zostały zniesione  tu pierwsze szczątki z miejskich cmentarzy, kości z kolejnych nekropolii przynoszone tu były jeszcze na początku XIX wieku. Wśród milionów kości złożonych w paryskich katakumbach znajdują się m.in. szczątki Dantona, Robespierra i Lavoisiera.  O ile, tzw. oficjalna część, uporządkowana i bezpieczna, przyciąga setki tysięcy zwiedzających, to w miejsca mniej znane zaglądają tzw. katafile, miłośnicy podziemnych eksploracji, fani imprez w katakumbach, artyści, którzy pokrywają je graffiti lub dają tam koncerty. To mroczny świat, który pociąga ze względu na swoją dzikość, świat, w którym ciągle jest jeszcze wiele białych plam. Co prawda Francuzi są przekonani, że to oni wymyślili picie w podziemiach piwa, ale rzadko kto z nich bywał w naszych Górach Sowich. Zapraszam na krótki spacer pod podziemnym Paryżem.  Zdjęcia robił Piotr Kałuża.

Katakumby (1)

Wejście do ossuarium udostępnionego do zwiedzania dla turystów

Katakumby (2)

Podziemne mieszkanie

Katakumby (2)

Podobno znajduje się tu ponad sześć milionów kości

Katakumby (3)

Na obejrzenie podziemnego ossuarium zwiedzający czekają czasami kilka godzin. W ciągu godziny do środka może wejść tylko dwieście osób

Katakumby (4)

I tak można…

Katakumby (5)

Dla turystów otwarta jest trasa ciągnąca się ponad dwa kilometry

Katakumby (6)

Artyści lubią ciemność. David mieszka w XVI wiecznych podziemiach

Katakumby (7)

„Ozdoby” w katakumbach

Katakumby (8)

Tutaj już nie bywają turyści…

Katakumby (10)

Podziemia kapucynów – data wskazuje na rok poszerzenia tej części katakumb

Katakumby (11)

David Hispard, paryski muzyk rzadko wychodzi ze swojej „piwnicy”

Katakumby (12)

Tutaj już sami nie wejdziecie…

Katakumby 13

Gilles Thomas, autor książki o paryskich katakumbach zabrał mnie do dawnego kamieniołomu pod szpitalem Cochin. Sprawdziłam, jak grube są tu ściany