Pałac w Gruszowie: skarby z biblioteki, rezydencja jak z angielskich powieści i tajemnicza skrytka

Ona, trochę zakręcona, jak to artystka. On, elektronik z wykształcenia, mocniej stoi na ziemi. Kiedy opowiadają o swoich pomysłach na pałac, często razem trzymają się za ręce. W stylowych wnętrzach, na tle bogato zdobionych tapet, w rozproszonym świetle, które wpada z parku, wyglądają trochę jak państwo hrabiostwo z początku XX wieku. Ich dom ma klimat, na który niektórzy pracują przez pokolenia. Im udało się w osiem lat.