Spotkanie z magicznymi zamkami, 3 grudnia 2017

Trzeba mieć wiele fantazji oraz mnóstwo pieniędzy, żeby kupić sobie zamek. W lecie jeszcze wszystko jawi się w pięknych kolorach, przyjeżdżają goście, nocami harcują duchy, turyści przywożą historie o ukrytych skarbach i innych tajemnicach. Ale potem nadchodzi listopad, po nim grudzień, dni stają się coraz krótsze, nawet duchy zamykają się na strychu i wyczekują wiosny. Jesień i zima zdecydowanie są najtrudniejszym czasem w życiu prywatnych zabytków. W najbliższą niedzielę, 3 grudnia o godz.10.00 zapraszam do Hali Stulecia we Wrocławiu, gdzie w Sali Czerwonej opowiem o zagadkach dolnośląskich zamków i pałaców. Spotkanie związane jest z promocją mojej najnowszej książki „Magia dolnośląskich zamków, część 3” i odbywa się w ramach 26. Wrocławskich Targów Dobrych Książek. Po tajemniczych opowieściach, będę podpisywać książki przy stoisku nr 36. Zapraszam!

Pałac w Gruszowie: skarby z biblioteki, rezydencja jak z angielskich powieści i tajemnicza skrytka

Ona, trochę zakręcona, jak to artystka. On, elektronik z wykształcenia, mocniej stoi na ziemi. Kiedy opowiadają o swoich pomysłach na pałac, często razem trzymają się za ręce. W stylowych wnętrzach, na tle bogato zdobionych tapet, w rozproszonym świetle, które wpada z parku, wyglądają trochę jak państwo hrabiostwo z początku XX wieku. Ich dom ma klimat, na który niektórzy pracują przez pokolenia. Im udało się w osiem lat.