Będkowice: W cieniu Śląskiego Olimpu

Trudno gdybać nad tym, co jadali właściciele dworu w Będkowicach, na pewno jednak uwielbiali piwo. Jeśli kamienie nauczą się kiedyś mówić, to opowiadać będzie o tym wejście do dworu. Ma piękny, renesansowy portal z piaskowca i dziwne wgłębienia po bokach, gdzieś tak na wysokości czterdziestu – pięćdziesięciu centymetrów. Lesław Pańczyszyn, właściciel dworu przypuszcza, że te wgłębienia mają związek z kulinarnymi gustami dawnych gospodarzy.